 |
Nasi wyborcy chcą już teraz poprawy jakości życia poprzez inwestycje zabezpieczające cieplejsze, dobrze izolowane mieszkania, odporne na ekstremalne zmiany pogody, dostęp do czystej wody, wyeliminowanie problemów związanych z migracjami, itp., itd. Grozi nam to, że wydamy ogromne pieniądze na walkę z hipotetycznymi przyczynami zmian klimatu, a nie na rzeczywistą walkę z ich skutkami.
Podsumowując, pragnę zauważyć, że na Konferencję Klimatyczną w Kopenhadze powinniśmy przygotować inny plan, plan zapobiegania niekorzystnym skutkom zmian klimatycznych i jeszcze raz powtarzam: nie walczyć z hipotetycznymi, mało prawdopodobnymi przyczynami. Winniśmy ponadto bardzo stanowczo postulować walkę z postępującą na świecie deforestacją. |
Szanowni Koledzy,
Nie popieram tej rezolucji, ponieważ:
1. Wychodzi się tu z całkowicie mylnych neomaltuzjańskich założeń, że to człowiek jest największym szkodnikiem, a więc coś z nim trzeba zrobić? Najlepiej ograniczyć jego rozwój. Są to chyba jakieś echa nietrafionych prognoz Klubu Rzymskiego na temat granic rozwoju. A przecież te okazały się nieprawdą. IPCC się myli. Dysponuję danymi polskich uczonych z PAN, którzy wyrażają odmienne poglądy na temat przyczyn zmian klimatu.
2. Jest antyspołeczna w swojej wymowie tak, jak cały ten plan UE przygotowany na COP 15 w Kopenhadze, a ja, jako człowiek lewicy, nie mogę się podpisywać pod czymś, co uderzy rykoszetem w zwykłych ludzi.
ETS - to planowany największy rynek na świecie handlu nieuchwytnym towarem, jakim jest CO2 - przypomina o tym, jak to kiedyś kościół handlował odpustami. To będzie największy biznes, największe możliwości spekulacji (banki już zacierają ręce), a zapłacą za to, jak zawsze konsumenci - zwykli ludzie.
3. Zmiany klimatyczne zachodzą, choć nie wiadomo, w którym kierunku - ocieplenia, czy ochłodzenia. I gdybyśmy kosztem załamania się cywilizacji przyjęli te szalone pomysły i nawet całkowicie wyeliminowali emisje CO2, to temperatura i tak obniży się w 2100 roku tylko o 0,2°C.
Powracając do rezolucji: nie zgadzam się z założeniami dotyczącymi planów redukcji CO2 nawet do 80% w 2050 roku oraz ze sposobami finansowania tych redukcji.
Szanowni Koledzy,
Wybrana została fałszywa droga, a lewica przyjmując programy Zielonych jako własne pokazuje swoje ubóstwo programowe w obszarze społecznym i przegrywa. Świadczą o tym także ostatnie wybory zarówno do PE, jak i w największych krajach UE.
Uważam, że rozdział omawianej rezolucji pt. "Adaptacja" niewiele wnosi wartości tak społecznie oczekiwanych, a przecież na tym właśnie problemie dostosowania do zachodzących zmian klimatycznych powinna się koncentrować nasza uwaga w Kopenhadze.
Nasi wyborcy chcą już teraz poprawy jakości życia poprzez inwestycje zabezpieczające cieplejsze, dobrze izolowane mieszkania, odporne na ekstremalne zmiany pogody, dostęp do czystej wody, wyeliminowanie problemów związanych z migracjami, itp., itd. Grozi nam to, że wydamy ogromne pieniądze na walkę z hipotetycznymi przyczynami zmian klimatu, a nie na rzeczywistą walkę z ich skutkami.
Podsumowując, pragnę zauważyć, że na Konferencję Klimatyczną w Kopenhadze powinniśmy przygotować inny plan, plan zapobiegania niekorzystnym skutkom zmian klimatycznych i jeszcze raz powtarzam: nie walczyć z hipotetycznymi, mało prawdopodobnymi przyczynami. Winniśmy ponadto bardzo stanowczo postulować walkę z postępującą na świecie deforestacją.
Będę głosować przeciwko rezolucji w formie mi przedstawionej.
Dziękuję za uwagę.
|